Warsaw Tea Festiwal – WTF – Hot or not

Za nami druga edycja warszawkiego festiwalu herbaty Warsaw Tea Festiwal. Tytuł nie przypadkowo dobrany, z jednej strony hot w tym brzmieniu oznacza super ale z drugiej strony „gorąco” towarzyszyło wystawcom przez większość trwania festiwalu i nie było to super. Jednak ze słów organizatorów dach Prześwitu miał być otwierany oraz miała być większa liczba wentylatorów. Choć liczba wentylatorów się nie zgadzała, ilość odwiedzających dopisała. Podobało mi się, że nie było ani tłoczno ani pusto, w sam raz by skorzystać z każdego punktu dostępnego dla uczestników.

Pierwsze co się rzuciło w oczy – ładne światło i ciepło. Dla fotografa światło było genialne. Jakbym nie był zapisany na 4 warsztaty to pewnie bym postał przy każdym stoisku i miałbym ekstra foty każdego z wystawców. Z tym, że jak na takich wydarzeniach – czytaj festiwalach herbaty – bywa, trzeba wybierać. Nie da się zagadać z każdym, być na wszystkich warsztatach i prelekcjach. A wybór ten jest trudny, bo by się chciało rozdwoić, roztroić i być wszędzie i chłonąć ducha herbaty.

Skoro już o duchu herbaty, to jako pierwsze zderzenie z festiwalowym programem i atmosferą było głębokie, wręcz undergroundowe. Do piwnicy zaprowadził mnie sam prezes Warsaw Tea i poczułem, że jestem tu gdzie powinienem być. „Zaparz herbatę razem ze mną — Gongfu Cha i rozmowy o Cha Dao” tak się nazywał pierwszy warsztat, w którym wziąłem udział. Koncepcję warsztatu wymyślił Wiktor Drozda – autor projektu panherbata. O samych warsztatach postaram się więcej napisać w oddzielnych postach. Tu napiszę tylko, że było kameralnie i sympatycznie. Herbata najlepszej jakości i każdy mógł wypróbować swoich umijętności parzenia bez oceniania oraz w przyjaznej atmosferze.

Przerwę między warsztatami wykorzystałem na to, by choć trochę pomóc się spakować Wiktorowi, bo miał to zrobić sprawnie i szybko, a wiem z doświadczenia, że nie jest to łatwe.

Kolejny warsztat prowadziła Wiktoria Księżak eireneika, która była niesamowicie przygotowana jeśli chodzi o rekwizyty i know how. Od dawna marzyłem by wziąć udział w jej warsztatach, choć nie jestem dobry w malowaniu. Wiktoria zadbała o każdy szczegół. Oprócz warsztatów plastycznych była jeszcze pyszna herbata zarówno cold brew jak i zaparzana w gaiwanie. Bardzo inspirujące warsztaty i każdemu polecam choć raz spróbować malować herbatą korzystając ze wskazówek Wiktorii. Również opis jej warsztatów będzie niebawem na blogu herbata.org

W reszcie miałem dłuższą przerwę i spędzałem ją przy stoisku puerh.pl Od dawna nie widziałem się z Michałem więc korzystałem z chwili, że zawitał do stolicy. A przy okazji przy jego stoisku kręciło się sporo bliskich mi ludzi herbaty. Chwila na obiad w pobliższej pizzerii i kolejny warsztat.

Tym razem Łukasz Drężek odpowiedzialny za program festiwalu zaprowadził mnie do kolejnej salki znajdującej się głęboko pod ziemią, gdzie Kamil z mellion_tealeaf szykował „Wyciszenie z herbatą” warsztat w duchu Global Tea Hut. 40 min medytacji i pyszna hong cha z północy Wietnamu tak w skrócie mogę opisać ten punkt programu.

Jeśli chodzi o wyżej wymienione warsztaty były one dla mnie na totalnym chillu, bardziej doświadczeniowe i „dla każdego”. Czekałem na warsztat o herbatach purpurowych prowadzony przez Daniela Oatta – był jak jeden z highlightów festiwalu, jeśli chodzi o dawkę wiedzy oraz ilość doświadczeń sensorycznych.

Podzielę się na koniec subjektywnym odczuciem, które pozostawił tegoroczny festiwal, a byłem też na festiwalu rok temu i mam do czego porównywać. Spodobało się to, że organizatorzy zrobili znaczący krok do przodu jeśli chodzi o przygotowania, promocje oraz ogarnięcie finałowe. W efekcie mamy więcej wystawców, bardziej bogaty program, większa przestrzeń i różnorodność. Jak na dwa lata to już całkiem niezły poziom ma WTF. Super że team organizatorów jest otwarty na nowe inicjatywy, stawia na wprowadzenie w temat herbaty ludzi, którzy być może nigdy z nim się na poważnie nie zetknęli. Bardzo się cieszę, że mogłem być i doświadczać.

Minusem było gorąco, lekko za wysoki poziom dźwięku, który donosił się z głośnika i czasem przeszkadzał prowadzącym warsztaty. Brak miejsca, gdzie można sobie usiąść i zaparzyć swoją herbatę. Mam nadzieję też, że więcej „znawców” herbaty z całej Polski przeciągnie edycja III i będzie można wejść głębiej w temat.

Zawsze mierzymy się z niedoskonałościami. Hot or not niech każdy decyduje sam, jednak może nie warto oceniać, bo za tym stoi ogrom pracy i czasu przygotowań. Należy to docenić. CHApki z głów dla tych, kto się przyczynił się ku temu, że to się zadziało. Polecam przyjść za rok i doświadczyć, można też dołączyć do Warsawtea.pl i brać udział w cyklicznych spotkaniach fundacji.

Zostaw odpowiedź


Mapa wydarzeń herbacianych z całego kraju oraz z sieci.
Bądź na bieżąco z tym, co się dzieje w temacie herbaty w całej Polsce.

„Herbata łączy wszystkich pod niebem.”

Twórz z nami ten projekt

WYDARZENIE_PRZYCISK
KONTO_PRZYCISK
© 2025 herbata.org. Wszystkie prawa zastrzeżone.